Ciche uliczki Valdemossy - Fotografia komercyjna i artystyczna - Mirosław Żak

Ciche uliczki Valdemossy

W naszej podróży po Majorce, wreszcie docieramy, do z pewnością, jednego z najurokliwszych miasteczek na Balearach – Valdemossy.

Miasto wkomponowane w pasmo górskie Serra de Tramuntana zasłynęło turystycznie przede wszystkim dzięki Chopinowi, któremu obecnie jest całkowicie podporządkowane. Jest tu muzeum w klasztornych celach, gdzie mieszkał Chopin wraz ze swoją kochanką - George Sand, festiwal chopinowski i mnóstwo związanych z nim pamiątek. Turyści krzątają się między słynnym klasztorem kartuzów, a pałacem króla Sancha.

My jednak (osobiście uwielbiam taki sposób zwiedzania miast!) próbowaliśmy za wszelką cenę zgubić się w tym mieście. Zawędrować w najodleglejsze i najciaśniejsze uliczki. Tam gdzie życie nie bije w rytm plastikowych pozytywek z utworami Chopina, ale gdzie w ciszy i blasku południowego słońca koty leniwie włóczą się od drzwi do drzwi, a faktem jest, że drzwi i okiennice w Valdemossie bywają naprawdę wyjątkowe.

A na koniec "uroki" turystycznej części uliczek Valdemossy: